Biznes

Rynek wodoru w Europie: 677 MW elektrolizerów i luka do 2030 r. Gdzie jest Polska?

Hala z modułowymi stosami elektrolizerów połączonymi stalowymi rurociągami, w tle widoczne turbiny wiatrowe
Ilustracja poglądowa wygenerowana przez AI

Najnowsze dane pokazują, że rynek wodoru w Europie rośnie, ale wolniej, niż zakładają unijne cele. Według raportu Clean Hydrogen Monitor 2026, opublikowanego w październiku przez stowarzyszenie Hydrogen Europe, w lipcu 2026 r. w Europie pracowały elektrolizery o łącznej mocy 677 MW, a do 2030 r. potrzeba dodatkowych 25–30 GW. Polska jest trzecim największym odbiorcą wodoru na kontynencie, lecz ma niewielki portfel projektów i bardzo wysokie koszty sieciowe.

677 MW elektrolizerów i 3,7 GW w budowie

Z danych zebranych w raporcie Clean Hydrogen Monitor 2026 wynika, że moc zainstalowanych w Europie elektrolizerów wody wzrosła w ciągu roku o 19% – z 571 MW w lipcu 2025 r. do 677 MW w lipcu 2026 r. Autorzy naliczyli 253 takie instalacje. Tempo uruchamiania nowych mocy wyraźnie jednak spadło: w pierwszym półroczu 2026 r. do eksploatacji weszło tylko 46 MW.

Jak wskazuje francuski portal H2 Mobile w omówieniu raportu, rok wcześniej w analogicznym okresie uruchomiono 177 MW, a średnia wielkość nowego projektu zmalała z ok. 18 MW do ok. 5 MW.

Lepiej wygląda portfel inwestycji w realizacji. W budowie jest ok. 3,7 GW mocy elektrolizy, z czego ok. 1,6 GW ma ruszyć jeszcze w 2026 r. Aż 78% projektów po ostatecznej decyzji inwestycyjnej (FID) przypada na pięć państw. Według zestawienia portalu Review Energy są to Niemcy (ok. 1,3 GW w budowie), Szwecja (ok. 0,8 GW), Hiszpania, Holandia i Francja. W pierwszej połowie 2026 r. decyzje inwestycyjne objęły ok. 0,5 GW, głównie w hiszpańskich rafineriach. Wśród budowanych instalacji dominują projekty dla rafinerii (54% mocy) i hutnictwa (31%).

Popyt na wodór i luka względem celów na 2030 r.

Zapotrzebowanie na wodór w Europie wyniosło w 2025 r. 7,9 mln t wobec 7,8 mln t rok wcześniej. Największym odbiorcą pozostają rafinerie (4,4 mln t, czyli 56%), dalej produkcja amoniaku (26%) i pozostała chemia (11%). Elektroliza wody odpowiada za ok. 1% europejskich zdolności wytwórczych – działające elektrolizery mogą dostarczyć ok. 75 tys. t wodoru rocznie, a wraz z czterema instalacjami elektrolizy solanki (chloro-alkalicznymi) certyfikowanymi jako RFNBO – ok. 100 tys. t.

Tymczasem przepisy unijne – dyrektywa o odnawialnych źródłach energii (RED III) i rozporządzenie ReFuelEU Aviation – tworzą do 2030 r. obowiązkowy popyt na ok. 3 mln t paliw odnawialnych pochodzenia niebiologicznego (RFNBO) rocznie: ok. 1,4 mln t w transporcie i lotnictwie oraz ok. 1,6 mln t w przemyśle. Projekty działające i budowane pokrywają ok. 0,43 mln t, więc luka sięga ok. 2,6 mln t.

Aby ją zamknąć, potrzeba dodatkowych 25–30 GW elektrolizerów i inwestycji rzędu 50–60 mld EUR, które – jak piszą autorzy – musiałyby osiągnąć FID w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy. Kwota nie obejmuje nowych źródeł OZE ani infrastruktury.

Koszty wodoru odnawialnego i opłaty sieciowe

Wodór z gazu ziemnego wciąż jest tańszy od odnawialnego, ale wzrost cen gazu zmniejszył średnią różnicę do ok. 1 EUR/kg. W najlepszych lokalizacjach, przy bezpośrednim przyłączeniu do źródła OZE, koszt produkcji wodoru odnawialnego spadł do ok. 3,9 EUR/kg. Raport zastrzega, że to koszty krańcowe powiększone o roczne koszty kapitałowe i stałe, a nie pełny uśredniony koszt produkcji wodoru (LCOH).

Coraz większą rolę odgrywają opłaty sieciowe. W typowym europejskim projekcie zasilanym z sieci stanowią ok. jednej czwartej kosztu produkcji. Rozpiętość między krajami jest ogromna: od ok. 0,15 EUR/kg we Francji do ponad 5 EUR/kg w Polsce, gdzie – według raportu – koszty sieciowe mogą przesądzić o nieopłacalności produkcji wodoru odnawialnego.

Polska: trzeci rynek wodoru w Europie, mały portfel projektów

Z ok. 0,7 mln t zużycia rocznie Polska jest trzecim rynkiem wodoru w Europie, za Niemcami (1,5 mln t) i Holandią (1,1 mln t). Hydrogen Europe zauważa jednak, że rozwój projektów był u nas dotąd bardziej ograniczony niż na dwóch największych rynkach. Raport szacuje, że do wypełnienia krajowych obowiązków potrzeba ok. 2,4 GW elektrolizerów, podczas gdy portfel projektów wynosi ok. 0,1 GW – to wraz z Belgią największy deficyt w Europie. Pod względem przewidywanego popytu regulacyjnego na RFNBO w 2030 r. Polska zajmuje piąte miejsce.

Raport wskazuje też na opóźnienia legislacyjne. Do lipca 2026 r. Polska – podobnie jak Francja i Belgia – nie przeniosła do prawa krajowego obowiązku stosowania RFNBO w transporcie, którego termin minął w maju 2025 r. Kara przewidziana w projekcie przepisów (ok. 1,4 EUR/kg wodoru) jest zdaniem autorów zbyt niska, by skutecznie motywować do realizacji obowiązku. Polska, Niemcy i Holandia nie mają też w pełni wiarygodnego planu osiągnięcia 42-procentowego udziału RFNBO w wodorze zużywanym przez przemysł w 2030 r. – więcej o tym celu pisaliśmy w tekście o wymaganiach RFNBO dla przemysłu.

W tle pozostaje konkurencja globalna: według raportu na Chiny przypada ok. 60% światowych zdolności produkcji elektrolizerów, na Europę ok. 20%.

Co to oznacza dla Polski?

Wnioski z raportu są dla polskiego rynku dwojakie. Z jednej strony Polska ma to, czego brakuje wielu krajom z dużym portfelem projektów – istniejący, skoncentrowany popyt w rafineriach i zakładach azotowych. Z drugiej strony bez rozwiązania problemu kosztów sieciowych i bez jasnych przepisów wdrażających RED III trudno będzie zamienić ten popyt w kontrakty i decyzje inwestycyjne.

  • Dla inwestorów kluczowe staje się miejsce przyłączenia i model zasilania – projekty z bezpośrednim połączeniem z farmą wiatrową lub słoneczną mogą mieć wyraźną przewagę kosztową nad instalacjami w pełni zasilanymi z sieci.
  • Dla odbiorców przemysłowych brak krajowej ścieżki dojścia do celu 42% oznacza niepewność co do kosztów zgodności po 2030 r.; warto już teraz analizować warianty zakupu i produkcji własnej.
  • Dla samorządów i dolin wodorowych raport potwierdza, że najszybciej rozwijają się projekty przy dużych odbiorcach przemysłowych – lokalne strategie warto budować wokół takich klastrów, co opisywaliśmy w analizie o pierwszych trwałych rynkach wodoru w Polsce.
  • Dla regulatorów porównanie z innymi krajami UE pokazuje, że taryfy i opłaty sieciowe dla elektrolizerów mogą być równie ważne jak dotacje inwestycyjne.

Najważniejsze informacje w skrócie

  • Moc elektrolizerów w Europie: 677 MW w lipcu 2026 r. (+19% r/r), ok. 3,7 GW w budowie.
  • Do celów na 2030 r. brakuje ok. 2,6 mln t wodoru RFNBO rocznie, czyli 25–30 GW elektrolizerów i 50–60 mld EUR inwestycji.
  • Polska: ok. 0,7 mln t popytu (3. miejsce w Europie), szacowana potrzeba ok. 2,4 GW elektrolizerów przy portfelu ok. 0,1 GW.
  • Opłaty sieciowe w Polsce mogą przekraczać 5 EUR/kg wodoru – to górna granica rozpiętości wskazanej w raporcie (we Francji ok. 0,15 EUR/kg).
  • Polska nie wdrożyła jeszcze obowiązku RFNBO w transporcie wynikającego z RED III.

Źródła

Powiązane artykuły

Polski ekosystem wodorowy łączący przemysł, porty, OZE i transport.
Biznes

Polska gospodarka wodorowa 2030: gdzie mogą powstać pierwsze trwałe rynki?

Rozwój wodoru w Polsce będzie zależał mniej od liczby deklaracji, a bardziej...

Instalacja Power-to-X produkująca wodór, amoniak, metanol i paliwa syntetyczne.
Biznes

Power-to-X – kiedy warto zamieniać energię odnawialną w wodór i e-paliwa?

Power-to-X łączy energetykę z przemysłem chemicznym, transportem i magazynowaniem. Jego sens pojawia...

Nowy rurociąg wodorowy i modernizowana infrastruktura gazowa.
Biznes

Jak Polska będzie przesyłać wodór? Nowe rurociągi i modernizacja sieci gazowej

Przyszły rynek wodoru będzie potrzebował infrastruktury łączącej producentów z przemysłem i magazynami....

Biznes

Najpierw rafinerie i amoniak. Gdzie wodór odnawialny ma największy sens?

Najbardziej oczywistym rynkiem dla wodoru odnawialnego są zakłady, które już dziś zużywają...